Zainspirowana książką o pszczołach z Miejskiej Biblioteki moja niespełna sześciolatka postanowiła zrobić pszczółki z opakowań po jajkach niespodziankach. Oczywiście na tym się nie skończyło bo w książce było tez pokazane jak w rolek po papierze toaletowym zrobić ul.
I tak powstał ten oto domek z pszczółkami :)
Tatuś pomógł "zamontować" żądła ;) bo co to za pszczoła bez żądła.
Niektórym owadom daliśmy tez nitki aby powieszone mogły "fruwać".
Zgłaszam to na wyzwanie Klubu Twórczych Mam
(choć tu pomagał tatuś - hihihi ;) ale ja nadzorowałam hihihi )



































